|
Dni Miasta Piekary Śląskie 2011 za nami. W dniach 15-17.07.2011 piekarzanie ale jak się okazało również liczne grono osób spoza Piekar miało okazję świętować, głównie poprzez zabawę i udział w koncertach muzycznych. Zaczęło się już w piątek 15 lipca na stadionie GKS „Andaluzja” gdzie Ośrodek Kultury „Andaluzja” wraz z piekarskim MOSiR przygotowali festyn a w nim rozgrywki sportowe dla dzieci i młodzieży (które nie do końca zrealizowano, głównie ze względu na pogodę) oraz blok rockowy w którym wystąpiły zespoły Nocna Straż i znana piekarskiej publiczności Droga Ewakuacyjna. W piątek jeszcze można było narzekać na frekwencje ale to z pewnością kwestia deszczowego dnia jak i odpowiedniego wypromowania tej piątkowej imprezy. W rozmowach z dyrektorami Ośrodka Kultury i MOSiR zwróciliśmy uwagę na to co należałoby poprawić w przyszłości w tej kwestii. Warto bowiem aby program Dni Piekar Śląskich uwzględniał różne dzielnice miasta. Te osoby, które przyszły miały jednak okazję do udanej zabawy, zwłaszcza, że występujące zespoły zagrały na dobrym poziomie.
Imprezy towarzyszące odbywały się również w Dzielnicowym Domu Kultury jak i już na terenie MOSiR.
Wszyscy jednak czekali na głównych wykonawców Dni Miasta. W sobotę byli to: Elektryczne Gitary i Małgorzata Ostrowska i mimo, że może dziś nie brylują na listach przebojów to ich charyzma i utwory sprawiły, że publiczność z pewnością się nie nudziła a pogoda sprzyjała więc stadion z każdą godziną zapełniał się. Wszystko to jednak było tylko wstępem do tego co działo się w niedzielę. Na początek zespół Saavedra następnie Mariusz Kalaga i zespół Akcja. Rozweselająco zadziałał Kabaret Skeczów Męczących a po nim publiczność rozkołysał K.A.S.A. Stadion w tym momencie już był prawie szczelnie wypełniony, zwłaszcza w okolicach barierek przed sceną. W tym momencie przyszedł czas na gwiazdę nie tylko tego wieczoru ale można zaryzykować stwierdzenie, że wszystkich dotychczasowych Dni Piekar Śląskich. Na scenę wkroczyła Budka Suflera i tradycyjnie utworem „Sen o dolinie” ze słowami wyśpiewanymi przez Krzysztofa Cugowskiego: „znowu w życiu mi nie wyszło...” zaczął się koncert, który na długo pozostanie w pamięci przybyłej publiczności. Zespół przyzwyczaił nas do swoich udanych występów i tego dnia znakomicie to potwierdzili. Z każdą kolejną piosenką publiczność jeszcze bardziej angażowała się w zabawę i wspólne śpiewanie, zwłaszcza gdy na scenie pojawił się Piotrek Cugowski, który gościnnie wykonał utwory „Za ostatni grosz” i „Nie wierz nigdy kobiecie” z repertuaru zmarłego ex-wokalisty Budki Suflera Romka Czystawa. Wszystkich rozkołysał również Felicjan Andrzejczak ze swoją słynną „Jolką”. Wiem, że wielu wybrało się na koncert właśnie po to aby usłyszeć na żywo piosenkę „Jolka, Jolka pamiętasz”. Dużo energii dostarczył publiczności utwór śpiewany przez Andrzejaczaka „Noc komety”. Koncert dopełniły również takie hity jak m.in. „Takiego tango”, „Bal wszystkich świętych”, „Cisza jak ta” i „Piąty bieg” a na bis „Cień wielkiej góry”. Warto podkreślić, że na występ Suflerów do Piekar przyjechało z wielu zakątków nie tylko Śląska ale i całej Polski. kilkanaście osób fan clubu Budki Suflera. Wszyscy byli pod wrażeniem nie tylko koncertu ale i atmosfery wśród publiczności, która została również doceniona po koncercie przez członków Budki Suflera. Zespół zawsze podkreśla, że lubią grać na Śląsku bo publiczność potrafi się tu doskonale bawić. Pozytywna reakcja publiczności zrobiła również wrażenie na fance Budki Oli, która przyjechała do Piekar na koncert Suflerów z.... Warszawy, a tam przecież dobrych artystów i koncertów nie brakuje.
Wszystkim, którym koncert Budki Suflera przypadł do gustu (a wiele takich opinii piekarzan zebrałem po koncercie), mogę już dziś polecić kolejną dużą imprezę w okolicy Piekar Śląskich a mianowicie Gwarki w Tarnowskich Górach, kiedy to 11 września Budka zagra ponownie w naszym regionie. Tegoroczne Dni Miasta zakończył tradycyjnie pokaz sztucznych ogni.
Podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w organizację Dni Piekar Śląskich a zwłaszcza służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Dziękuję również osobom, (zwłaszcza Przewodniczącemu Rady Miasta Krzysztofowi Sewerynowi oraz radnemu Stanisławowi Plajznerowi oraz mojej mamie J), które wsparły mnie w organizacji pobytu w Piekarach Śląskich grupy fanów Budki Suflera.
Myślę, że już dziś można zacząć się zastanawiać kogo zaprosić na Dni Piekar za rok, a wybór nie będzie łatwy, bowiem Budka Suflera postawiła poprzeczkę wysoko. Pojawiają się już głosy, aby w tym celu przeprowadzić sondaż wśród mieszkańców Piekar a przynajmniej wziąć pod uwagę ich opinię wyrażaną na różnych forach internetowych. Świętowanie minęło, wakacje jeszcze dla wielu trwają, ale od września przyjdzie już czas aby zmierzyć się z kolejnymi problemami i sprawami, które dotyczą Piekar Śląskich

|